Naszą witrynę przegląda teraz 99 gości 

Odwiedziło nas już!

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj2084
mod_vvisit_counterWczoraj5739
mod_vvisit_counterW tym tygodniu7823
mod_vvisit_counterW zeszłym tygodniu41377
mod_vvisit_counterW tym miesiącu144196
mod_vvisit_counterW zaszłym miesiącu404353
mod_vvisit_counterWszystkie dni16486933

Kalendarz

Wrzesień 2010
P W Ś C P S N
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3

Logowanie



Ogólnopolski Kalendarz Wydarzeń i Imprez Kulturalnych
  Drukuj Napisz e-mail help
Poprzedni miesiąc Poprzedni dzień Następny dzień Następny miesiąc
Widok roku Widok miesiąca Widok tygodnia Zobacz dzisiejsze Szukaj Wskaż miesiąc


Mię­dzy­na­ro­do­wy Fe­sti­wal Mu­zy­ki Współ­cze­snej War­szaw­ska Je­sień



Od Piątek, 17 Wrzesień 2010
Do Sobota, 25 Wrzesień 2010



Wyświetleń : 5072

Program Festiwalu

,,War­szaw­ska Je­sień" jest fe­sti­wa­lem za­słu­żo­nym, z ogrom­ną tra­dy­cją, czymś w ro­dza­ju świad­ka hi­sto­rii. To je­dy­ny w Pol­sce fe­sti­wal o ran­dze i skali mię­dzy­na­ro­do­wej, po­świę­co­ny mu­zy­ce współ­cze­snej. Or­ga­ni­zo­wa­ny jest przez Zwią­zek Kom­po­zy­to­rów Pol­skich, a nad pro­gra­mem ko­lej­nych edy­cji pra­cu­je Ko­mi­sja Re­per­tu­aro­wa po­wo­ły­wa­na przez Za­rząd Związ­ku.
,,War­szaw­ska Je­sień" po­czę­ła się w 1956 roku na fali od­wil­ży po la­tach sta­li­now­skiej dyk­ta­tu­ry, za cza­sów ko­mu­ni­zmu sta­no­wiąc oczy­wi­sty wyłom w że­la­znej kur­ty­nie i wyspę wol­no­ści twór­czej. Tu nie obo­wią­zy­wał so­cre­alizm: moż­li­we były naj­roz­ma­it­sze eks­tra­wa­gan­cje ar­ty­stycz­ne. Da­wa­ły one po­czu­cie swo­bo­dy wy­po­wie­dzi w ogóle, były od­bie­ra­ne jako ro­dzaj kon­te­sta­cji po­li­tycz­nej.

Zresz­tą w samej sztu­ce dzia­ły się prze­cież wtedy - mam tu na myśli pierw­sze dwie de­ka­dy ist­nie­nia fe­sti­wa­lu - rze­czy nie­zmier­nie cie­ka­we i nowe. Po­la­cy wła­śnie za po­śred­nic­twem ,,Je­sie­ni" nad­ra­bia­li za­le­gło­ści w po­zna­wa­niu dzieł Schönber­ga, Berga, We­ber­na, Va­re­se'a, a nawet Bar­to­ka czy Stra­wiń­skie­go, rów­no­cze­śnie śle­dząc ak­tu­al­ne pro­po­zy­cje awan­gar­dy tam­tych lat: Bo­ule­za, Nona, Dal­la­pic­co­li, Ma­der­ny, Cage'a. Zaś kom­po­zy­to­rzy, wy­ko­naw­cy, kry­ty­cy i mu­zy­ko­lo­dzy z Za­cho­du chęt­nie przy­jeż­dża­li do War­sza­wy, zrazu z cie­ka­wo­ści kra­jów znaj­du­ją­cych się po dru­giej stro­nie kur­ty­ny, ry­chło jed­nak po pro­stu dla­te­go, że ,,War­szaw­ska Je­sień" wkrót­ce uzy­ska­ła świa­to­wy roz­głos. Pra­wie od po­cząt­ku bo­wiem usta­lił się mo­der­ni­stycz­ny image Fe­sti­wa­lu; mu­zy­ka o za­cho­waw­czym cha­rak­te­rze sta­no­wi w jego pro­gra­mach mar­gi­nes. Ma przy tym ,,Je­sień" for­mu­łę otwar­tą, sta­ra­jąc się przed­sta­wiać wie­lość zja­wisk i ten­den­cji, ty­po­wą dla mu­zy­ki na­szych cza­sów: od dźwię­ko­we­go ra­dy­ka­li­zmu wy­wo­dzą­ce­go się z tra­dy­cji we­ber­now­skiej (La­chen­mann, Fer­ney­ho­ugh, Hol­li­ger), po­przez nurty od­wo­łu­ją­ce się do mu­zy­ki prze­szło­ści lub kul­tur tra­dy­cyj­nych, aż po au­dio-​art, czy in­sta­la­cje dźwię­ko­we.
Dziś jeden z trzech pod­sta­wo­wych celów przy­świe­ca­ją­cych or­ga­ni­za­to­rom fe­sti­wa­lu - za­po­zna­nie pol­skie­go od­bior­cy z kla­sy­ką XX wieku jest oczy­wi­ście od dawna wy­peł­nio­ny. Tym­cza­sem nie­ste­ty na­ra­sta­ją nie­kie­dy za­le­gło­ści nowe, do­ty­czą­ce kla­sy­ki dru­giej już po­ło­wy XX wieku. Przy­kła­dem Grup­pen Stoc­khau­se­na, które po raz pierw­szy w Pol­sce za­brzmia­ły do­pie­ro pod­czas ,,War­szaw­skiej Je­sie­ni" w roku 2000, lub Répons Bo­ule­za, z któ­rym to dzie­łem pol­ska pu­blicz­ność za­po­zna­ła się do­pie­ro w roku 2005. Za­wsze ak­tu­al­ne po­zo­sta­ją na­to­miast dwa inne cele: pre­zen­ta­cja nowej mu­zy­ki świa­to­wej oraz pol­skiej.
Mu­zy­ka współ­cze­sna funk­cjo­nu­je w Pol­sce tro­chę na wa­riac­kich pa­pie­rach; po­tocz­nie myśli się o niej, że jest her­me­tycz­na, dla wą­skiej grupy spe­cja­li­stów, ode­rwa­na od rze­czy­wi­sto­ści. Staje się więc istot­ne, aby ten ste­reo­typ prze­ła­my­wać. I po tro­sze to się udaje. ,,War­szaw­ską Je­sień" na­wie­dza­ją nowe grupy słu­cha­czy; sale są wy­peł­nio­ne, cza­sem prze­peł­nio­ne. I co ważne - więk­szość pu­blicz­no­ści sta­no­wi mło­dzież. Kształ­tu­je się elita mło­dych ludzi, nie oba­wia­ją­cych się ,,trud­ne­go", po­szu­ku­ją­cych ,,in­ne­go" i ,,no­we­go", eg­zo­ty­ki w sze­ro­kim sen­sie słowa. Ale rów­no­cze­śnie mu­zy­ki, z którą kon­takt mógł­by wzbo­ga­cać. Po­twier­dza to wspo­mnia­ny kon­cert z Grup­pen - w hali spor­to­wej wy­peł­nio­nej po brze­gi słu­cha­cza­mi w prze­wa­ża­ją­cej mie­rze mło­de­go po­ko­le­nia, po­twier­dza to pa­mięt­ne wy­ko­na­nie Qu­atre chants pour fran­chir le seuil Gérarda Gri­seya na ,,War­szaw­skiej Je­sie­ni" w 2003 roku; po­twier­dza­ją inne fe­sti­wa­lo­we kon­cer­ty ostat­niej de­ka­dy.
Z ,,War­szaw­ską Je­sie­nią" tra­dy­cyj­nie współ­pra­cu­ją licz­ne pol­skie in­sty­tu­cje kul­tu­ral­ne, w tym takie jak Fil­har­mo­nia Na­ro­do­wa, Teatr Wiel­ki-​Ope­ra Na­ro­do­wa, Pol­skie Radio, Te­le­wi­zja Pol­ska, In­sty­tut Adama Mic­kie­wi­cza. Rów­nież, co bar­dzo się liczy, współ­dzia­ła­ją z nią am­ba­sa­dy, in­sty­tu­ty kul­tu­ry, fun­da­cje kra­jów, któ­rych mu­zy­ka pre­zen­to­wa­na jest na fe­sti­wa­lu. Nie­kie­dy do­cho­dzi do bar­dzo ści­słej współ­pra­cy - zwłasz­cza w przy­pad­ku, gdy mu­zy­ka da­ne­go kraju czy re­gio­nu przed­sta­wia­na jest w sze­ro­kim za­kre­sie. Pa­mięt­ny był temat skan­dy­naw­ski w 1998 roku, re­ali­zo­wa­ny przy po­par­ciu Nor­dyc­kiej Rady Mi­ni­strów. Do hi­sto­rii fe­sti­wa­lu przej­dą też z pew­no­ścią takie wy­da­rze­nia, jak pokaz opery One Mi­che­la van der Aa, moż­li­wy dzię­ki wspar­ciu in­sty­tu­cji ho­len­der­skich, wspo­mnia­ne już wy­ko­na­nie Répons Pier­re'a Bo­ule­za przy współ­pra­cy z fran­cu­ski­mi in­sty­tu­cja­mi kul­tu­ry, czy spek­ta­kle opery Land­schaft mit ent­fern­ten Ve­rvand­ten He­ine­ra Go­eb­bel­sa, pre­zen­to­wa­ne w ra­mach Roku nie­miec­ko-​pol­skie­go i pol­sko-​nie­miec­kie­go (2005).  
At­mos­fe­ra fe­sti­wa­lo­wych edy­cji ostat­nich lat z pew­no­ścią jest inna, niż jesz­cze na po­cząt­ku lat dzie­więć­dzie­sią­tych. Kon­cer­ty ,,wy­szły w mia­sto", nie­ja­ko do pu­blicz­no­ści. Obok tra­dy­cyj­nych war­szaw­sko-​je­sien­nych miejsc pre­zen­ta­cji wy­da­rze­nia ,,Je­sie­ni" dzie­ją się we wnę­trzach mniej kla­sycz­nych w cha­rak­te­rze: w ha­lach spor­to­wych, na pię­trach sta­rych fa­bryk, w prze­strze­niach nowej ar­chi­tek­tu­ry, w klu­bach. No­we­go ko­lo­ry­tu do­da­je do­mi­nu­ją­ca na kon­cer­tach mło­dzież - nie­zwią­za­na za­wo­do­wo z mu­zy­ką ani nawet bez­po­śred­nio ze sztu­ką - po pro­stu uczest­ni­czą­ca w kul­tu­rze. Co do mu­zy­ki samej, to coraz czę­ściej to­wa­rzy­szy jej war­stwa elek­tro­aku­stycz­na, jej wy­ko­na­nia wy­ma­ga­ją zło­żo­nych sys­te­mów dys­try­bu­cji dźwię­ku, jej twór­cy trak­tu­ją prze­strzen­ność jako istot­ny współ­czyn­nik formy, wpro­wa­dza­ją pro­jek­cje wideo, sto­su­ją nowe tech­no­lo­gie.  
Lecz niech nas nie zmyli pewna wi­do­wi­sko­wość, nie­od­łącz­nie zwią­za­na z re­ali­za­cją du­żych pro­jek­tów. Tak myślą i two­rzą kom­po­zy­to­rzy doby obec­nej. To cecha współ­cze­sno­ści. War­szaw­ska Je­sień, do­trzy­mu­jąc jej kroku, nie­zmien­nie za­cho­wu­je swą wia­ry­god­ność miej­sca kul­ty­wu­ją­ce­go sztu­kę bez­in­te­re­sow­ną, nie­za­leż­ną, nie­ob­cią­żo­ną aspek­tem ko­mer­cyj­nym. I każ­de­mu, kto za­wi­ta na fe­sti­wa­lo­we kon­cer­ty, wciąż może dać pew­ność, że na temat tego, co dzie­je się w świe­cie mu­zy­ki nowej, może czuć się do­brze po­in­for­mo­wa­nym.

Ta­de­usz Wie­lec­ki
Dy­rek­tor Fe­sti­wa­lu


Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież


Cofnij

JEvents v1.5.5   Copyright © 2006-2010

© 2009 Ogólnopolski Kalendarz Wydarzeń i Imprez Kulturalnych